Aktualności

obDARowani Duchem Świętym

5 sierpnia 2018 23:55

Pobudka o 4 i zawstydzenie słońca? Nie ma problemu! No dobrze: mały problem był z tym wstaniem; komuś się przysnęło, ktoś poszedł na etap w piżamie... ale wszystko to jest zrozumiałe...

Pobudka o 4 i zawstydzenie słońca? Nie ma problemu! No dobrze: mały problem był z tym wstaniem; komuś się przysnęło, ktoś poszedł na etap w piżamie… ale wszystko to jest zrozumiałe, przecież zmęczenie oraz emocje związane z dojściem na Jasną Górę są ogromne.

Na pierwszym etapie gościliśmy o. duchownego, który pobłogosławił nas zwyczajowo w miejscu, gdzie zaczyna się święta mila – skąd widać pierwszy raz sanktuarium. Na ostatnim postoju przeżywaliśmy Mszę świętą. Kazanie podsumowywało tematy poruszane każdego dnia. Był to też moment na podziękowanie wszystkim pielgrzymkowym służbom.

Pogoda nam sprzyjała i niebo rozpogodziło się na czas wejścia na Jasną Górę. Uczciliśmy Maryję śpiewając godzinki, a będąc tuż przed wałami na ręce Prymasa przyrzekaliśmy wierność Bogu i Kościołowi.

Pielgrzymowanie to dar. Taka myśl prowadziła nas do kaplicy na kilka chwil modlitwy. Następnie uczestniczyliśmy w składaniu krzyża, którego cząstki nieśliśmy ze sobą w różnych grupach. Później każdy się odświeżył i poszedł się najeść – ach te pyszne częstochowskie lody! A teraz jesteśmy już po apelu. Jesteśmy tak zmęczeni, że ciężko znaleźć kompana do rozmowy – najwytrwalsi podejmą rano próbę udania się na godzinki i odsłonięcie Cudownego Obrazu…

A tak wyglądają spełnieni pielgrzymi ;-)